Poprzedni temat «» Następny temat
Wieliczka - dewastacja zieleni
Autor Wiadomość
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 17-12-2014, 21:13   Wieliczka - dewastacja zieleni

Dzisiaj ze zgrozą obserwowałam z okna jak przy zabytkowej kapliczce (wpisanej do rejestru zabytków gminnych) przy wyjezdzie z ul. Czubinów na Rożnowską wycięto dwa dorodne prawie stuletnie kasztany.

W poniedziałek 15-tego grudnia zostały najpierw przycięte o połowę, a dzisiaj przyjechał specjalistyczny dźwig- zacisnął obręcz na każdym pniu i panowie spiłowali drzewa...

Zadzwoniłam do Wydziału Ochrony Srodowiska, pani skierowała mnie do Zarządu Dróg Powiatowych (Rożnowska jest drogą powiatową) i na powód wycinki tych drzew, Pani inspektor odpowiedziała, ze drzewa zostały wycięte w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców ze względu na spadające z drzewa kasztany i że one takie duże już w ogóle były..

Najpierw mnie zatkało, potem pomyślałam, ze jeszcze nie jestem dobudzona i źle coś usłyszałam. To jednak było naprawdę.
Jest to właśnie jeden z dni kiedy nachodzi mnie refleksja gdzie ja kurcze żyje..
Piękne, zdrowe stuletnie kasztany w bardzo dobrej formie, co widać nawet na pniach po spiłowaniu. Zdjęcie kapliczki z kasztanowcami z okresu miedzywojennego można sobie obejrzec np. w "Siercza: dach Wieliczki: monografia wsi" Piotrowicza i Krasnowolskiego.

I teraz nie wiadomo czy śmiać się z tego absurdu, jako kawał znajomym opowiadać? Że niby czterdzieści lat chodziłam nie zdając sobie sprawy z zagrożenia spadającego kasztana z kasztanowca na jesień? Ale na Boga to były dwa piękne drzewa - żeby takie coś nam urosło trzeba kilkadzesiat lat. Dla kasztanowca to połowa życia.

Co będzie zasadzone w zamian? Gdzie pojechało drewno? Oba konary brygada szybciutko załadowała na swój samochód. Zostały tylko poniedziałkowe ścinki do kominka co najwyzej.
Nawet za komuny w latach pięcdziesiątych, gdy budowana była ta droga oszczedzili te drzewa, a przeciez mogli wychlastac, nie były potrzebne zgody.

Panie Starosto!, moze trzeba przewietrzyć nieco Zarząd Dróg Powiatowych - odkurzyc niektóre stanowiska, zeby dopływ świeżego tlenu ocucił urzedników za biurkiem?? Bo takie pomysły rodzą się w tych głowach, o których nie śniło się najwiekszym mędrcom.

Zrobiłam sobie tez pamiątkowe zdjęcie kapliczki, bo jak tak dalej pojdzie to nigdy nie wiadomo czy pewnego dnia ona rowniez nie stworzy niebezpieczenstwa i zostanie rozebrana.
I jeszcze co z kasztanem przy ul. Kopernika??? notabene również przy kapliczce? One były sadzone w tym samym czasie- i co przy Kopernika nie stwarzają zagrożenia dla mieszkańców? Czy moze tam kasztany spadają pod innym kątem???

Plik ściągnięto 75 raz(y)
100,36 KB
Plik ściągnięto 38 raz(y)
205,9 KB
Plik ściągnięto 60 raz(y)
232,1 KB
Plik ściągnięto 48 raz(y)
211,58 KB
 
     
Anelka42 
Gwarek


Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 19
Wysłany: 18-12-2014, 07:42   No oczom nie wierze

Te kasztany "rosły" razem ze mną, jeżdżę tamtędy co tydzień do rodziny ( ul. Czubinów ), nie stwarzały zagrożenia dla nikogo, trzeba być turbo XXX...em żeby wydać pozwolenie na wycięcie takich drzew . Czy w wielickich urzędach siedzą same półinteligenty ?? z IQ rozwielitki ??
 
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 08:15   

Nie stwarzały. Co więcej nawet zakład energetyczny nie odważył sie ich zrujnować. Kilka lat temu całkiem zgrabnie poprzycinał wszystkie konary rosnące na wysokości drutów pozostawiając ładne kule wysoko ponad linią.
Naprawde wtedy mnie pozytywnie zaskoczyli, bo z nimi tez róznie bywa. Teraz to juz mozna sobie tylko pooglądać je w google street viev.
Najlepiej zróbmy sobie wszędzie betonowo-asfaltową pustynie, bedzie super.
Pozatym na wycięcie kasztanów, wynajęcie specjalistycznego sprzętu do tego są pieniądze, a na naprawe rozlatująego sie chodnika, czy na budowe brakującego odcinka juz nie ma. To ja dziękuje za takie pseuo dbanie o bezpieczeństwo mieszkanców!
 
     
master7 
Hysinbold



Osiedle: Zdrojowe
Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 3883
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 18-12-2014, 09:39   

No cóż, jako lokalny mieszkaniec zainteresowany tą sprawą, poczułem się niejako wywołany do tablicy w tym temacie.

Wycięto dwa piękne, zdrowe kasztanowce bo... kasztany z nich spadały :!:

Ale po kolei.

Wycięte drzewa to kasztanowce. Drzewa były piękne i zdrowe. Nie było na nich widać żadnych narośli, pasożytów etc. Nigdy też nie spadały z nich żadne gałęzie czy konary. Wiem o tym bo od 10 lat codziennie przechodzę tamtędy do pracy, z pracy, z psem tam i z powrotem...

Drzewa można obejrzeć jeszcze w usłudze Google Street View - https://www.google.com/ma...9h,97.19t/data=!3m4!1e1!3m2!1sQO_nK2LCJWVVGbgwhCtfXQ!2e0 (lub patrz skan poniżej)

Można je także znaleźć w książce "Siercza Dach Wieliczki. Monografia wsi" na stronie 139 (patrz skan poniżej). Zdjęcie datowane jest na 20-lecie międzywojenne, a drzewa już tam są, więc ich wiek można datować na około 100 lat! Dla kasztanowca, który dożywa 200 i więcej lat, można powiedzieć że drzewa były w kwiecie wieku.

No i jeszcze trzeba dodać, że stały one po bokach zabytkowej kaplicy datowanej na koniec XVIII wieku, a która to, zgodnie z zarządzeniem Burmistrza, jest wpisana do gminnego rejestru zabytków.

Wykonałem wczoraj kilka telefonów.
Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody decyzję o ścięciu drzew wydaje w naszym przypadku Burmistrz.
Jest jednak pewien "problem" urzędniczka z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, stwierdziła, że żadna decyzja administracyjna w tej sprawie nie była wydawana i zostałem odesłany do Zarządu Dróg Powiatowych Powiatu Wielickiego.
Tam z kolei potwierdzono, że dokonano wycinki kasztanowców, że są na to wszystkie dokumenty itd...
Jak spytałem jaki był powód wycięcia drzew usłyszałem że drzewa były wiekowe i zagrażały bezpieczeństwu przechodniów bo z wysoka spadały na nich kasztany :!:

Ręce mi opadły na tak arogancką argumentację. Poczułem się jakbym oglądał któryś z filmów Stanisława Barei. W filmie "Miś" jest taka scena, w której palacz z kotłowni rozmawia z kierowniczką - https://www.youtube.com/watch?v=K0ppObUzrB4 Poczułem się jak owa kierowniczka, robiona w przysłowiową "trąbę".

Wykonałem także telefon do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, gdzie rozmawiałem z inspektorem zajmującym się właśnie wycinką drzew. Od niego dopiero dowiedziałem się że w pasie drogowym wycinki dokonuje zarządca drogi. Niemniej jednak zgodnie z ustawą wymagana jest decyzja wydana przez Burmistrza, a regionalna dyrekcja jedynie opiniuje sprawę.
Skoro jednak decyzji nie było, to mogło nastąpić wycięcie drzew w przypadku stwarzania bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, jednakże przepisy te mają zastosowanie w ekstremalnych przypadkach, gdy np jest groźba że drzewo się przewróci, jest stare, spróchniałe, spadają konary i duże gałęzie itd. Uzasadnienie dla takiego przypadku musi być bardzo mocne (jaką krzywdę może człowiekowi wyrządzić spadający kasztan?), a i tak nie zmienia to tego, że należy dochować procedury postępowania tyle że tym razem niejako po fakcie.

Z tego wszystkiego można odnieść wrażenie, że ktoś tu mija się prawdą oraz zachodzi podejrzenie, że doszło do nadużycia prawa.
Natomiast z całą pewnością mamy do czynienia z niszczeniem krajobrazu lokalnego.

I jeszcze jedno, drzewa wycinała specjalistyczna firma za pomocą specjalistycznego sprzętu. Łatwo się domyśleć, że koszty takiej operacji mogą być całkiem spore. Ile można wybudować metrów chodnika za te pieniądze :?:

Panie Starosto :!:
Może wytnijmy wszystkie drzewa przy drogach powiatowych?
Może wyburzmy wszystkie kapliczki stojące przy drogach?
Może wybijmy wszystkie zwierzęta, bo przecież one też stanowią zagrożenie?
Może pozbądźmy się ptaków, bo ich odchody spadają na nas, na nasze samochody?

Wycięto drzewa bo kasztany spadały. Jaki trzeba mieć intelekt żeby wpaść na coś takiego? No chyba że ktoś ma mózg wielkości rzeczonego kasztana...

W trakcie wycinania
Plik ściągnięto 56 raz(y)
1,65 MB
Zdjęcie z Gollgle Street View -2104 rok
Plik ściągnięto 66 raz(y)
165,95 KB
Zdjęcie archiwalne z książki Siercza Dach Wieliczki
Plik ściągnięto 50 raz(y)
961,21 KB
_________________
www.wieliczka24.info
www.master7.rowerpower.org
Hosting Dedykowany | Wirtualizacja | Profesjonalny Hosting | Serwery Gier
 
  master771
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 10:13   

Cytat:

Panie Starosto, Panie Burmistrzu!
Proszę skontrolować, co dzieje się w Urzędzie Zarządu Dróg Powiatowych Powiatu Wielickiego, bo kota nie ma i myszy harcują.
Skąd mamy wiedzieć czy to jedyny wspaniały pomysł rodem z Barei. Tej głupoty już się nie da odwrócić ale kto wie co wymyślą w przyszłym tygodniu, za miesiąc?, za rok? Ile naszych pieniędzy zostało zmarnowane i co jeszcze zniszcza?
Mało jest miejsc gdzie nad drogą faktycznie wiszą gałęzie, które trzeba pousuwać chociażby przed opadem sniegu?
Ale nie, lepiej wypitolić dwa piękne drzewa, zniszczyć krajobraz i od razu widać ze sie robi, nieważne co i po co ale sie robi.
To jest zarazem śmieszne i przerazające!
Panie Burmistrzu powtarzam, naprawde trzeba zakukać co się w tym urzędzie dzieje i zrobić małe wietrzenie. Być może faktycznie jest tam za mało tlenu...
 
     
przemo 
Żupa solna



Osiedle: 500m od rynku
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 6286
Skąd: 49.991 N, 20.060 E
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 18-12-2014, 11:20   

A nie prościej zgłosić to na policję ?
Przecież za to grożą surowe kary, może jak "wspomniane myszy" straca stołki a starostwo zapłaci kilkaset tysięcy kary to coś się wtedy zmieni ?

Wojewódzki inspektorat się tym nie zajmuje :(

PS
Cytat:
Może pozbądźmy się ptaków, bo ich odchody spadają na nas, na nasze samochody?
To w obecnej kadencji jest niemożliwe :(
_________________
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 18-12-2014, 11:49   

A może wycinka była bo zagrażało to domom poniżej kapliczki?? sądzę, że raczej decyzja na wycinkę była, bo każdy jest świadom kar za nielegalną wycinkę. Ja tez zasięgnąłem języka jeśli chodzi tok postępowania. Więc zanim do tego dojdzie to trzeba mieć decyzję na wycinkę, ale wcześniej opiniuje to także regionalny dyrektor ochrony środowiska i na tej podstawie można wyciąć. Więc Master7 ktoś Cie zrobił w bambuko z informacją.
_________________
Joshua
 
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 12:03   

Joshua napisał/a:
A może wycinka była bo zagrażało to domom poniżej kapliczki??


Ale co zagrażało? spadające kasztany? Rozmawiajmy poważnie proszę..
A pozatym mieszkańcy domu poniżej kapliczki opiekują się nią od dziesięcioleci..

Widziałeś może po przeciwnej stronie potęzny kilkunastometrowy grab? Poniżej niego został wybudowany niedawno nowy dom i jakoś póki co nikomu nie zgraża. Przy kapliczce na Rożnowej z tyłu za kasztanowcem tez jest dom i zawsze ze tam był i tam jakoś też nie zagraża.
Nie trzyma się to wszystko kupy niestety.
Jak ja zgłoszę w urzędzie, ze mi na kopernika kasztan zagraża, bo czesto tamtędy chodze do sklepu i do sąsiadów, to mają go wyciąć???
Albo jak zglosze, ze mi kapliczka zagraża, bo ja sie boje ze mnie na zakręcie zarzuci autem, to ją rozbiorą???

A Przemo, wiesz jak jest kare dostaną, ale zapłacimy my z podatków. Zrzuty w biurze nie zrobią. Policja to sie nadaje jedynie do sporządzenia notatki służbowej, nie przeceniaj ich mozliwosci.

Jak jest rozliczone teo zabrane drewno? Kasztanowiec, to nie jest chwast jak topola czy wierzba, to jest materiał m.in. na meble. Komu to finansujemy?
Ostatnio zmieniony przez Majka 18-12-2014, 12:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 18-12-2014, 12:18   

Ale czegoś tu nie rozumiem sama na początku wykazałaś, że kilkadziesiąt lat to połowa życia kasztanowca, a z tego co widzę to na tym starym zdjęciu już były sporej wielkości wiec chyba już co najmniej połowę życia miały za sobą. A co ma opieka nad kapliczką do drzew:?: Nikogo nie bronie, ale tez kiedyś w rodzinnym domu w innym województwie wycinali moi rodzice drzewo bo było blisko domu i wysokie i jeden sąsiad który mieszkał pól kilometra dalej straszył, że nielegalnie, że zdrowe itd.. Czyli moi rodzice mieli mnie i moje rodzeństwo narazić na niebezpieczeństwo spadających gałęzi czy nawet zwalenia się na dom bo komuś podobało się drzewo? Nie znam tej sprawy z Rożnowej, może macie rację, ale najpierw sprawdźcie kto wnioskował o wycinkę i jak to argumentował. Gdy zdarzył się wypadek jakiś czas temu gdzieś w Polsce gdy zginęli młodzi ludzie to było oburzenie kto sadzi drzewa przy drodze powinny byc wycięte itd. bo zagrażają bezpieczeństwu.
_________________
Joshua
 
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 12:33   

Joshua napisał/a:
Ale czegoś tu nie rozumiem sama na początku wykazałaś, że kilkadziesiąt lat to połowa życia kasztanowca, a z tego co widzę to na tym starym zdjęciu już były sporej wielkości wiec chyba już co najmniej połowę życia miały za sobą. A co ma opieka nad kapliczką do drzew:?: Nikogo nie bronie, ale tez kiedyś w rodzinnym domu w innym województwie wycinali moi rodzice drzewo bo było blisko domu i wysokie i jeden sąsiad który mieszkał pól kilometra dalej straszył, że nielegalnie, że zdrowe itd.. Czyli moi rodzice mieli mnie i moje rodzeństwo narazić na niebezpieczeństwo spadających gałęzi czy nawet zwalenia się na dom bo komuś podobało się drzewo? Nie znam tej sprawy z Rożnowej, może macie rację, ale najpierw sprawdźcie kto wnioskował o wycinkę i jak to argumentował. Gdy zdarzył się wypadek jakiś czas temu gdzieś w Polsce gdy zginęli młodzi ludzie to było oburzenie kto sadzi drzewa przy drodze powinny byc wycięte itd. bo zagrażają bezpieczeństwu.


Mnie nie interesuje co Ty masz u siebie na podwórku, możesz sobie wyciąc wszystko jak lubisz, Twoje prawo. Ale urzędnik nie scina sobie drzew na swoim podwórku.
Teraz nawet dziecko w przedszkolu jest uczone szacunku do srodowiska i starania sie rownoważenia zmian wystepujących przez przyrost ilosci samochodów, domów itd.
A nie pozbywać się bezpodstawnie wspólnego środowiska zielonego.
Ostatnio zmieniony przez Majka 18-12-2014, 12:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
master7 
Hysinbold



Osiedle: Zdrojowe
Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 3883
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 18-12-2014, 12:33   

Joshua, Poczytaj jeszcze raz mój post.
Od 10 lat, wg mnie, nie było żadnych zagrożeń, żadnych poważnych.
Joshua napisał/a:
kilkadziesiąt lat to połowa życia kasztanowca, a z tego co widzę to na tym starym zdjęciu już były sporej wielkości wiec chyba już co najmniej połowę życia miały za sobą

Wg mojej rozmowy z inspektorem RDOŚ nie ma to żadnego znaczenia. Drzewo może być bardzo stare, ale w dobrym stanie.
Joshua napisał/a:
Więc Master7 ktoś Cie zrobił w bambuko z informacją.
Owszem wspomniałem już o tym, istnieje taka możliwość, że zostałem przez urzędników wprowadzony w błąd. Tak jak napisałem w Magistracie twierdzą, że nic o tym nie wiedzą.
Joshua napisał/a:
najpierw sprawdźcie kto wnioskował o wycinkę i jak to argumentował.
O to się nie martw sprawdzę to.
_________________
www.wieliczka24.info
www.master7.rowerpower.org
Hosting Dedykowany | Wirtualizacja | Profesjonalny Hosting | Serwery Gier
 
  master771
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 12:48   

Joshua napisał/a:
ł. Gdy zdarzył się wypadek jakiś czas temu gdzieś w Polsce gdy zginęli młodzi ludzie to było oburzenie kto sadzi drzewa przy drodze powinny byc wycięte itd. bo zagrażają bezpieczeństwu.

To popatrz sobie chociaż na zdjęcie w co w razie wypadku mozesz uderzyc - otóż w słup energetyczny a nie w drzewo.
 
     
master7 
Hysinbold



Osiedle: Zdrojowe
Pomógł: 3 razy
Wiek: 46
Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 3883
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 18-12-2014, 13:00   

Majka napisał/a:
To popatrz sobie chociaż na zdjęcie w co w razie wypadku mozesz uderzyc - otóż w słup energetyczny a nie w drzewo.

Dokładnie tak!
Bywały tam zimą drobne wypadki, kiedy auto wypadało z zakrętu. Ale to wypadnięcie następowało dopiero na zakręcie, czyli kilkanaście metrów dalej, albo przed zakrętem, gdy wyskakiwało na czołówke inne auto z naprzeciwka, wówczas kierowca zazwyczaj lądował na tym słupie, a dokładnie na jego poprzedniku, bo słup został zmieniony w tym roku.
Na Facebooku już ktoś słusznie zauważył, że teraz to ZDP Wieliczka powinien postawić z drugiej strony kapliczki drugi betonowy słup, jak rozumiem, tak dla zrównoważenia krajobrazu - byłaby to taka "nowa świecka tradycja"...

Jeszcze odnośnie wieku kasztanowca - http://www.drzewapolski.p...sztanowiec.html
drzewapolski.pl napisał/a:
Rozmaitości: W Polsce żyją drzewa kasztanowca białego przekraczające 200 lat. Wg Pacyniaka najstarszy kasztanowiec zwyczajny liczy sobie 233 lata, rośnie w Lubiniu gmina Krzywiń - woj. leszczyńskie. Ma on obwód 501 cm, pierśnicę 159,5 cm i wysokość 26 m. Znane są w Polsce egzemplarze wyższe do 30 m i o większym obwodzie - powyżej 600 cm.

Czy zatem w myśl tego te drzewa były stare? Moim zdaniem nie.
_________________
www.wieliczka24.info
www.master7.rowerpower.org
Hosting Dedykowany | Wirtualizacja | Profesjonalny Hosting | Serwery Gier
 
  master771
     
Majka 
Żupnik


Dołączyła: 04 Mar 2007
Posty: 77
Wysłany: 18-12-2014, 13:04   

Joshua napisał/a:
Ale czegoś tu nie rozumiem sama na początku wykazałaś, że kilkadziesiąt lat to połowa życia kasztanowca, a z tego co widzę to na tym starym zdjęciu już były sporej wielkości wiec chyba już co najmniej połowę życia miały za sobą..


A i Joshua, nie wiem czy Ci stuknęla już czterdziestka, ale po 40-ce to Joshua juz z publicznej służby zdrowia nie korzystaj. Bo statystycznie Joshua masz juz już pol zycia za sobą. Jestes zdrowy? To nic ale nie rokujesz juz dobrze. Szkoda pieniedzy z funduszu bo masz juz z górki. ;)
To tak obrazowo o takim sposobie myslenia.
 
     
Joshua
Bałwan solny


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 228
Wysłany: 18-12-2014, 13:43   

Jeśli idziemy na takie uprzejmości to Majka czytaj ze zrozumieniem bo nie pisałem, że mam na podwórku drzewa bo nie mieszkam już w domu rodzinnym. Poza tym zrozum sens tego co napisałem. Równie dobrze mogę napisać, że po co piszesz na forum o drzewach na Rożnowej jak mnie to nie obchodzi co tam macie wycięte, bo to wasza wioska. Ja tam nie mieszkam. Macie policję, sądy itd. zamiast prześcigać się w "mądrościach myślowych" na forach to przekujcie to w czyn co piszecie i skarżcie, donoście itd. Do Twojej wiedzy jeszcze mi nie stuknęła czterdziestka, ale zbliżam się już i wcale nie mam zamiaru korzystać ze służby zdrowia jeśli zdrowie mi dopisze do śmierci. A co do statystyk to grubo ponad 90% jest u nas katolików, ale jakoś gorejącej wiary u nas nie widzę w każdym aspekcie życia społecznego.
_________________
Joshua
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Template modified by Mich@ł
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 14